prywatyzacja.com

Blog · 2026-01-26

Hernando de Soto: dlaczego kapitał bywa „martwy”

Peruwiański ekonomista Hernando de Soto w rozmowie dla „Commanding Heights” stawia tezę, która wywróciła myślenie o rozwoju: biedni nie są biedni dlatego, że nic nie mają, lecz dlatego, że tego, co mają, nie mogą legalnie wykorzystać. Dom bez tytułu własności, warsztat bez rejestru, ziemia bez księgi wieczystej — to „martwy kapitał”, którego nie da się sprzedać, zastawić ani zamienić w kredyt. Zachód wzbogacił się nie dlatego, że miał więcej, lecz dlatego, że stworzył jednolity, przejrzysty system własności.

Prywatyzacja to coś więcej niż sprzedaż aktywów

Wniosek de Soto jest istotny dla każdej transformacji: samo przekazanie majątku w prywatne ręce nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy mu sprawny system praw własności, sądów i rejestrów. Bez tego prywatny właściciel nie ma pewności, że jutro nie straci firmy na rzecz lepiej ustosunkowanego rywala — więc nie inwestuje. Instytucje są tak samo ważne jak sam akt sprzedaży.

Co to znaczy dla Polski

Polska po 1990 roku zbudowała względnie sprawny system własności — i dlatego prywatyzacja przyniosła owoce. Ale przekaz de Soto pozostaje aktualny: gdy państwo zmienia reguły gry, upolitycznia sądy albo faworyzuje spółki „swoje” kosztem prywatnych, znów zamienia żywy kapitał w martwy. Bezpieczeństwo własności to nie luksus dla bogatych, lecz tlen dla przedsiębiorczości.

Źródło: Commanding Heights: Hernando de Soto · ← wróć do: Rozmowy o prywatyzacji