Blog · 2026-03-23
De Soto: własność jako demokratyzacja kapitału
W rozmowie dla libertariańskiego „Reason” Hernando de Soto rozwija swój sztandarowy pomysł: najskuteczniejszym programem walki z biedą nie są transfery socjalne, lecz danie ubogim tego, co bogaci mają od dawna — pewnego, formalnego tytułu własności. Miliardy ludzi posiadają domy i warsztaty, których nie mogą zastawić ani sprzedać, bo są one poza systemem prawnym. To „martwy kapitał” liczony w bilionach dolarów.
Prywatyzacja od dołu
De Soto odwraca zwykłą perspektywę. Prywatyzacja to nie tylko sprzedaż wielkich koncernów inwestorom, ale też włączenie milionów drobnych właścicieli do legalnej gospodarki. Gdy rolnik czy rzemieślnik dostaje tytuł, którym może zabezpieczyć kredyt, jego majątek zaczyna „pracować”. To prywatyzacja liczona nie w megatransakcjach, lecz w mikrowłasności.
Przesłanie dla Polski
Polska ma stosunkowo sprawny system ksiąg wieczystych i rejestrów — i to jeden z cichych fundamentów jej sukcesu. Ale przekaz de Soto ostrzega: gdy państwo komplikuje prawo, mnoży koncesje i uznaniowość urzędnika, spycha część aktywności w szarą strefę i znów wytwarza „martwy kapitał”. Bezpieczna, prosta własność to najtańszy program rozwojowy, jaki zna ekonomia.
Źródło: Reason.com — Hernando de Soto (2006) · ← wróć do: Rozmowy o prywatyzacji