Blog · 2026-03-12
Friedman: własność prywatna to warunek wolności
W tym eseju Milton Friedman broni własności prywatnej nie tylko jako źródła efektywności, ale jako fundamentu wolności. Jego argument jest polityczny w najlepszym sensie: gdy państwo kontroluje środki produkcji, kontroluje też życie obywateli — ich pracę, dochody, a pośrednio i głos. Rozproszona własność prywatna tworzy przeciwwagę dla władzy, bo daje ludziom niezależne od państwa źródło utrzymania.
Efektywność i wolność idą w parze
Friedman odrzuca fałszywy wybór między „wydajnością” a „wolnością”. Twierdzi, że prywatna własność daje jedno i drugie: właściciel, który ryzykuje swoje, gospodaruje lepiej niż urzędnik wydający cudze, a jednocześnie system rozproszonej własności utrudnia koncentrację władzy. Koncentracja majątku w rękach państwa robi coś odwrotnego — łączy władzę ekonomiczną z polityczną.
Dlaczego to ważne przy SSP
Dla polskiej debaty o spółkach Skarbu Państwa Friedman dostarcza argumentu, który wykracza poza księgowość. Nie chodzi tylko o to, że państwowe firmy bywają mniej wydajne — chodzi o to, że łączenie kontroli gospodarczej i politycznej jest niebezpieczne samo w sobie. Im więcej gospodarki podlega ministrowi, tym słabsza jest naturalna przeciwwaga dla władzy. To argument, który powinien przemawiać nawet do tych, którzy nie ufają samej „efektywności”.
Źródło: Private Property, Milton Friedman (National Review, 1990) · ← wróć do: Analizy: świat i teoria