Blog · 2026-06-08
Koneksje polityczne a innowacje: kto naprawdę traci
Ufuk Akcigit i współautorzy zadają precyzyjne pytanie: co dzieje się z innowacyjnością firmy, gdy zyskuje ona silne powiązania polityczne? Odpowiedź, oparta na bogatych danych, jest jednoznaczna i niepokojąca: firmy z dobrymi koneksjami są mniej innowacyjne i mniej produktywne niż te, które polegają na konkurencji rynkowej.
Dlaczego koneksje zabijają innowacyjność
Mechanizm jest logiczny. Firma, która może liczyć na ochronę, zamówienia i przywileje od władzy, nie musi się starać — konkurencyjna przewaga płynie z dojazdu do ministra, a nie z lepszego produktu. Po co ryzykować kosztowne innowacje, skoro sukces zapewnia polityka? Powiązania polityczne działają jak poduszka, która usypia przedsiębiorczość. Co gorsza, faworyzowanie „swoich” firm odbiera szanse innowacyjnym rywalom.
Argument za szybką i przejrzystą prywatyzacją
Ta praca dostarcza mocnego argumentu za szybkim i przejrzystym transferem własności, który minimalizuje możliwości politycznej interwencji. Opóźniona lub nieprzejrzysta prywatyzacja tworzy przestrzeń do budowania koneksji kosztem innowacji. Dla Polski, gdzie sektor SSP jest rozbudowany, wniosek jest bezpośredni: państwowa firma to z definicji firma „podłączona do władzy” — a więc, jak pokazują Akcigit i współautorzy, statystycznie mniej innowacyjna. To ukryty koszt, którego nie widać w bilansie.
Źródło: Connecting to power, Akcigit, Baslandze, Lotti (NBER, 2018) · ← wróć do: Analizy: świat i teoria