Blog · 2026-01-09
Ład korporacyjny po polskiej prywatyzacji
Piotr Kozarzewski z CASE bada, jak wybrane metody prywatyzacji ukształtowały ład korporacyjny w polskich firmach. To ważne przesunięcie akcentu: liczy się nie tylko, czy firmę sprywatyzowano, ale jaką strukturę własności i jaki mechanizm kontroli przy tym stworzono. Różne drogi prowadziły do różnych układów sił między menedżerami, właścicielami i państwem.
Struktura własności decyduje o nadzorze
Kozarzewski pokazuje, że rozproszony akcjonariat, słaba ochrona inwestorów mniejszościowych i konflikty między menedżerami a właścicielami przez lata obniżały efektywność wielu firm. Tam, gdzie pojawił się silny właściciel, nadzór działał; tam, gdzie własność była rozmyta lub państwo zostawało z pakietem, zarządy działały bez realnej kontroli.
Bezpośrednia lekcja dla SSP
To najbardziej „polski” z argumentów w tej debacie. Problem spółek Skarbu Państwa jest w istocie problemem ładu korporacyjnego: kto realnie rozlicza zarząd i w czyim interesie działa firma. Kozarzewski podpowiada, że sama zmiana szyldu nic nie da — bez twardych reguł ochrony akcjonariuszy i przejrzystego nadzoru prywatyzacja SSP może odtworzyć te same patologie, które opisuje w firmach z lat 90.
Źródło: Privatization and Corporate Governance in Poland, Kozarzewski (CASE, 2007) · ← wróć do: Analizy: Polska i CEE