Blog · 2026-02-26
North: własność bez instytucji to za mało
Douglass North, noblista i twórca współczesnej ekonomii instytucjonalnej, tłumaczy, dlaczego identyczne programy prywatyzacji przynosiły tak różne wyniki. Jego odpowiedź: liczy się nie sam akt przekazania firmy w prywatne ręce, lecz jakość instytucji, które definiują i chronią prawa własności oraz egzekwują umowy. Prywatny właściciel inwestuje tylko wtedy, gdy ma pewność, że jutro nie straci firmy decyzją urzędnika czy sądu.
Koszty transakcyjne rządzą gospodarką
North wprowadza pojęcie kosztów transakcyjnych — kosztów zawierania i egzekwowania umów. Tam, gdzie prawo jest niepewne, sądy powolne, a korupcja powszechna, koszty te są tak wysokie, że gaszą przedsiębiorczość mimo formalnie prywatnej własności. Gospodarka rozwija się nie tam, gdzie po prostu „jest kapitalizm”, lecz tam, gdzie instytucje czynią współpracę tanią i bezpieczną.
Wniosek dla Polski
Dla polskiej debaty North jest niewygodny dla obu stron. Przeciwnikom prywatyzacji przypomina, że reforma bez sprawnych instytucji może zawieść. Zwolennikom — że sam sukces nie jest dany raz na zawsze: gdy państwo psuje sądy, mnoży regulacje i faworyzuje spółki „swoje”, podnosi koszty transakcyjne i cofa gospodarkę. Bezpieczna, przewidywalna własność to najcenniejsza instytucja, jaką może mieć kraj.
Źródło: Privatization, Incentives, and Economic Performance, D. North · ← wróć do: Analizy: świat i teoria